Podstawowy błąd atrybucji, czyli co sobie myślę o tobie…

atrybucje, przyczyny zachowania, psychologia społeczna

Podstawowy błąd atrybucji – jedna ze słabości naszego postrzegania, której siła i powszechność zwróciła uwagę badaczy, dając stałe miejsce wśród pojęć psychologii społecznej. Atrybucja to zakładanie określonych przyczyn ludzkiego (własnego lub cudzego) zachowania. Błąd polega na obserwowaniu zachowania innych osób i wyciąganiu pochopnych wniosków, co do ich stałych cech i predyspozycji. Nie uwzględniamy przy tym mnóstwa czynników sytuacyjnych, zdolnych silnie wpływać na ludzkie zachowanie (w tej grupie np.: zły stan zdrowia, presja społeczna, bardzo formalna sytuacja, nieporozumienie, różnego rodzaju szczęśliwe lub nieszczęśliwe zdarzenia itd.). To, czego się w efekcie dowiadujemy, pozwala na szybkie sklasyfikowanie osoby (nadanie jej odpowiedniej etykietki), a tym samym na uporządkowanie informacji o świecie – zgodnie z naszym punktem widzenia. Należy dodać, że jest to odruch całkiem naturalny – aby szybko orientować się w sytuacji, korzystamy z wyuczonych schematów postrzegania rzeczywistości oraz skupiamy się na bezpośrednio obserwowanej osobie, a nie na oplatającej ją, nieraz całkiem dla nas niewidocznej sieci uwarunkowań zewnętrznych. Dużym błędem jest więc korzystanie z tak powierzchownej wiedzy, jak gdyby jej pewność nie budziła żadnych zastrzeżeń. Może to doprowadzić do licznych pomyłek i rozczarowań. Jak zapewne wiele razy słyszeliśmy, nie powinniśmy „sądzić kogoś po pozorach”.

Nim uznamy, iż w mgnieniu oka przejrzeliśmy czyjeś serce i umysł, zastanówmy się nad kilkoma dość prozaicznymi przykładami:
1) Nawet najbardziej obowiązkowa i staranna gospodyni może pewnego dnia poczuć się wyjątkowo zmęczona i odłożyć porządki na dzień następny, kiedy to niespodziewanie pojawią się goście (cóż mogą pomyśleć na widok nieuporządkowanej przestrzeni i pustego stołu?).
2) Osoba zwykle zabawiająca towarzystwo i pełniąca rolę wesołka niejednokrotnie może wewnętrznie przeżywać głęboki smutek, skutecznie maskowany i niewidoczny dla otoczenia.
3) Ktoś mało radosny, niezbyt zainteresowany rozmową z nami i drażliwy może sprawiać niemiłe wrażenie, lecz przyczyną jego zachowania wcale nie musi być nieżyczliwość. Prawdopodobne jest również to, że cierpi na ból głowy lub zęba, czy też przeżywa jakąś stresującą sytuację.

By uzupełnić wiedzę, warto też przyjrzeć się temu, w jaki sposób wyjaśniamy przyczyny naszego zachowania. Mamy tutaj do czynienia z zupełnie inną perspektywą. Przyglądając się własnemu postępowaniu, przejawiamy bowiem skłonność do tłumaczenia go za pomocą czynników zewnętrznych (odwrotnie niż w przypadku wnioskowania o innych). Skupiamy się wtedy częściej na wpływie pogody, braku czasu, niespodziewanych zdarzeń i tym podobnych okoliczności. Raczej w cieniu pozostają natomiast sądy o, przykładowo, własnym lenistwie czy naiwności.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *