Odpoczynek – wytchnienie dla ciała i ducha

odpoczynek urlop wakacje psychologia wytchnienie

Jak odpoczywać, aby faktycznie odpocząć? Nie wystarczy, jeśli zabierzemy na wakacje swoje ciało. Trzeba by tam wysłać jeszcze myśli.

Czasu wolnego nie zawsze udaje się dobrze wykorzystać. Często dzieje się tak wtedy, gdy wszystko jest dobrze przygotowane, zorganizowane i spakowane, a tylko głowa nie chce się nigdzie zmieścić i pozostaje w swojej codzienności, nieraz przykrej i schematycznej. Głowa nie ma wcale wakacji, nie daje się „przewietrzyć”, nie potrafi odpocząć, a przecież – delikatnie to ujmując – powinna, zdecydowanie powinna.

Co zrobić, aby wysłać głowę na wakacje? Nie potrzeba wielkich rzeczy. Można nawet nigdzie nie wyjeżdżać (choć wyjazd bywa tutaj bardzo pomocny), wystarczy się zdecydować. Decyzja jest podstawą – na prawdziwy odpoczynek potrzebna jest nasza zgoda. Wydaje się to oczywiste, ale w rzeczywistości jest bardziej skomplikowane.

Okazuje się, że czasami wcale nie chcemy uwolnić się od niektórych dręczących spraw i myśli. Wiemy, że to niezdrowe, ale coś pochłania nas bez reszty i nawet jeśli biegamy w kółko, czujemy, że musimy biec dalej. Nie potrafimy się zatrzymać. Jeśli problemem są trudne relacje w rodzinie, to podczas urlopu wynajdujemy nowe powody do kłótni. Jeżeli na co dzień jesteśmy zapracowani i perfekcyjni, to „odpoczywając” również nie możemy sobie darować i koniecznie musimy nadrabiać zaległości. Gdy każdego dnia walczymy o uznanie i pozycję, to także w czasie wolnym od pracy czujemy się zagrożeni i samotni.

Podejmując decyzję o prawdziwym odpoczynku, zgadzamy się na to, aby codzienne trudności zeszły na dalszy plan i choć na krótki czas przestały być ważne. Wiemy, że przerwa techniczna czy konserwacja jest niezbędna w świecie rzeczy. Nasza ludzka kondycja również wymaga czasu regeneracji i zebrania nowych sił. Aby wydajnie pracować, potrzebujemy także efektywnie odpoczywać. Aby jasno i sprawnie myśleć, powinniśmy umieć uwolnić myśli od zbędnego balastu.

Czasami może się okazać, że będzie to pierwszy krok do ogólnej zmiany na lepsze, ponieważ pozwalając sobie na chwilowe uwolnienie od jakiegoś schematu myślenia i działania, odkrywamy, że inne funkcjonowanie jest możliwe. Widzimy, że faktycznie istnieją inne drogi, którymi można by dojść do celu. W ten sposób pozbycie się myśli o sprawach, które psują urlop, przynosi korzyść w postaci nowych myśli i perspektyw, nieosiągalnych w codziennym zgiełku. Tym samym myśląc mniej, ostatecznie myślimy więcej, ale zdrowiej i bardziej twórczo.

Momenty prawdziwego odpoczynku, ulgi i pociechy nie mają ceny – są bezcenne. Nie próbujmy ich kupić, postarajmy się je znaleźć. Poniżej przykładowa lista chwil, które mogą przynieść radość, ukojenie i pokrzepienie.
 
Zatrzymajmy się w chwili, którą daje nam:

Beztroskie patrzenie w niebo.
Stąpanie po kamiennym brzegu rzeki.
Miękki fotel i zapach kwiatów z ogrodu.
Dobra kawa pita bez pośpiechu.
Zapach powietrza po deszczu.
Jasny poranek pod otwierającą się powieką.
Uśmiechnięta buzia dziecka.
Dotyk gorącego piasku.
Cierpkie jabłko ze starego sadu.
Głośna rozmowa rozbawionej rodziny.
Bycie razem, a nie obok siebie.
Żywe wspomnienie uchwycone na zawsze…